Poufność w mediacji to jedna z podstawowych zasad. Daje jej uczestnikom szansę na mediowanie w dobrej wierze, z poczuciem, że wszystko co w mediacji będzie przedstawione, powiedziane czy pokazane, pozostanie niejawne. Oznacza, że mediator, strony i inne osoby biorące udział w mediacji, zobowiązane są do zachowania w tajemnicy faktów, o których dowiedziały się w związku z prowadzeniem mediacji. Dotyczy to informacji ujawnionych w trakcie posiedzeń mediacyjnych jak i poza nimi, np. w korespondencji elektronicznej. Więc poufność chroni nie tylko to, co mówi się w trakcie spotkania z mediatorem.
Wyjątek to sytuacja, gdy strony zgodnie zwolnią mediatora lub inne osoby biorące udział w mediacji z obowiązku zachowania tajemnicy. Zwolnienie takie musi być wyraźne i wynikać z woli wszystkich stron sporu.
Niejawność postępowania mediacyjnego wyklucza wykorzystanie pozyskanych informacji w przyszłości, np. dalszym toku procesu sądowego, gdy do ugody nie dojdzie. Gdyby w toku postępowania ktoś próbował powołać się na propozycje ugodowe, propozycje wzajemnych ustępstw czy inne oświadczenia składane w mediacji, to sąd nie weźmie ich pod uwagę. Obowiązek zachowania poufności nie dotyczy wyłączenie procesu. Rozciąga się także na inne okoliczności. Bez znaczenia pozostaje też to czy mediacja się powiedzie i stronom uda się zakończyć spór czy też mediacja zakończy się fiaskiem.
Konsekwencją zignorowania tej zasady jest odpowiedzialność odszkodowawcza. Osoba, która poniosła szkodę w wyniku ujawnienia tajemnicy mediacji, może domagać się od sprawcy odszkodowania na zasadach ogólnych (art. 471 kc lub 415 kc). W pewnym zakresie poufność mediacji zabezpieczają także przepisy karne (art. 266kk).



