W obecnych realiach procesowych— wydłużających się postępowań i przeciążonych sądów —warto spojrzeć na mediację szerzej, również jako narzędzie przedprocesowe.
W przypadku pełnomocników profesjonalnych – radców prawnych i adwokatów obowiązek promowania mediacji wynika choćby z kodeksów etyki zawodowej (szerzej o tym pisaliśmy tu: https://aspektolegal.pl/mediacja-zaczyna-sie-u-prawnika/). Poinformowany klient jest świadom swoich możliwości, alternatyw do procesu. W tych czy innych okolicznościach może podjąć sam konkretne decyzje, które doprowadzą do wygaśnięcia sporu. Przykład: klient – mimo analizy szans na większą wygraną – może w danym momencie zdecydować się na mediację i przyjąć nawet mniej korzystną ofertę finansową niż szacowaliśmy jako możliwą w procesie. Dlaczego? Bo stoją za tym inne, ważniejsze względy, jak np. rozpoczęcie kolejnej inwestycji i utrzymanie pracowników. Ugoda może mu pozwolić działać w sytuacji, gdy długi proces oddala go od tych planów.
Dostrzegam tu przede wszystkim ogromną rolę pełnomocników we wspieraniu klientów i pomocy w podjęciu decyzji co do wyboru mediacji albo wyboru samego momentu, w którym mediację warto przeprowadzić. Edukowaniem własnych klientów jest też rekomendowanie stosowania klauzul mediacyjnych w umowach, co ma kluczowe znaczenie w budowaniu świadomości uczestników obrotu gospodarczego w przedmiocie stosowania mediacji.
Szczególnie polecam holistyczne spojrzenie na sprawę, wyjście poza ramy sporu, po to, by rozwiązać kompleksowo problemy prawne klientów. W mediacji można wygasić nie tylko jeden spór, ale też inne roszczenia, w tym takie, które nie trafiły jeszcze na wokandę, a stanowią zarzewie konfliktu.
Mediacja przedprocesowa to także szansa na zdobycie informacji, których strona albo pełnomocnik wcześniej nie posiadali. Czasem pojawiają się fakty, które zmieniają kierunek procesu. Przykład: informacje o złej sytuacji finansowej przeciwnika mogą wpłynąć na konieczność zabezpieczenia powództwa, a przedłożone przez przeciwnika notatki z narad z ustaleniami co do zakresu zleconych robót mogą zmienić kształt dotychczasowego roszczenia.
Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt mediacji przedprocesowej, nawet gdy do ugody nie dojdzie. To wyczyszczenie przedpola sporu. Mediacja może wyjaśnić wiele wątpliwości, doprowadzić do ugodzenia niektórych roszczeń albo ich części (np. w zakresie kilku faktur). Bardzo ważne są tu uważność i zwinność pełnomocnika, zwłaszcza gdy chodzi o wsparcie w wyjaśnieniu skutków decyzji procesowych podejmowanych przez klientów, np. wpływu ugodzenia części roszczeń na zmniejszenie opłat w sądzie.
Jak widać, mediacja przed procesem – nawet bez ugody – może być realnym narzędziem przedprocesowym, stąd kluczowa jest dziś umiejętność korzystania z niej na każdym etapie sporu.
Jeżeli zastanawiasz się, czy w Twojej sprawie mediacja jest możliwa albo potrzebujesz wsparcia w Twoim sporze, zapraszam do kontaktu.



